Słowa James’a Comey’a…

Nie rozumiem oburzenia, które przetoczyło się przez prasę na temat wypowiedzianych wobec Polaków słów  prawdy. W Stanach, wie się więcej o holokauście niż w Polsce. Przeciętny polski uczeń i student wie na ten temat niewiele.

Problem udziału Polaków w nim jest przykrywany od lat powtarzaniem sloganów               o wielkiej i bezgranicznej miłości Polaków do Żydów, twierdzeniem, że Żydzi znaleźli           w Polsce bezpieczną przystań od prześladowań na zachodzie Europy. Trzeba skończyć z przypominaniem gościnności dla Żydów, gdyż oni także budowali pomyślność Polski       i mieli prawo tu być i mieszkać, mieli prawo domagać się szacunku od sąsiadów                 i ochrony, jak inni obywatele polscy.

Jest zadziwiające, że Polacy reagują histerią na jakiekolwiek próby nazwania bądź określenia ich zaangażowania w holokaust. Oburzenie wywołuje zestawienia już samych słów „Polska” i „Holokaust”. Jest to nic innego, jak wyrzuty sumienia, próba ukrycia zaangażowania w ludobójstwo Żydów, ukrywanie faktu, że wymyślona przez nazistowskie Niemcy eksterminacja Żydów była na rękę Polakom. Polacy i Polska reagują bardzo nerwowo na wszelkie wspomnienia o losie Żydów w Polsce, o lapsusach dotyczących obozów koncentracyjnych, o Jedwabnem, Radziłowie, Szczuczynie, Nurze, Grajewie i setkach innych miejscowości, w których polscy sąsiedzi „wzięli sprawy             w swoje ręce”.

Argumentem Polaków przeciwko faktom jest przypominanie o drzewkach w Yad Vashem, o karze śmierci z rąk nazistowskiego okupanta za ukrywanie Żydów, przypominanie o tych nielicznych, którzy zapłacili życiem za pomoc Żydom.

Dajmy temu już spokój!

Ci, sprawiedliwi wśród Polaków byli przezywani „żydami”, bali się wspominać o swoim heroizmie, by nie narażać ani siebie, ani swoich dzieci na zemstę, ale zemstę Polaków,     a nie Niemców. Ci nieliczni bohaterowie ukrywali Żydów w głębokiej tajemnicy przed rodakami, bo bali się denuncjacji. A nawet wiele lat po wojnie nadal żyli w starchu, że ktoś z sąsiadów dowie się o ukrywaniu Żydów.

Jest w Yad Vashem, w jednej z sal, informacja ilu Żydów straciło życie                               w poszczególnych krajach. I tak w Polsce na ogólną liczbę 3,5 mln. Żydów wojny nie przeżyło 3,4 mln., a w Niemczech na 800 tys. wojny nie przeżyło 150 tys. Po wojnie           w Polsce zginęło jeszcze 50 tys. Żydów, z ocalonych wielu wyjechało na Zachód, kierując się do Niemiec, w których antysemityzm do wczesnych lat 50-tych był bardzo silny, ale po wojnie tam już Żydów nie zabijano za to, że są Żydami, a w Polsce tak.

Polaków tak długo będzie irytować wspominanie ich udziału w realizowanej przez nazistów zagładzie dopóki nie rozliczą się z tematem Holokaustu.

Informacje o Noah Donnersmarck

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>