Od ściany do ściany…..

Wystąpienie polskiego ministra spraw zagranicznych z lutego 2017 roku jest zauważeniem, jak widzą to apologeci „dobrej zmiany”, procesów dezintegracji Unii Europejskiej, które oceniane są jako niekorzystne, a że Europa jest dla Polski ważna, to Polska chce aktywnie włączyć się w jej naprawę.
Na czym miałaby polegać owa aktywność minister nie zdefiniował. Dziwne to, bo przywódcy europejscy naprawę Europy widzą w zwiększeniu poziomu integracji, co wyrażają hasłem „więcej Europy w Europie”, a ostatnio ustami kanclerz Niemiec przedstawiona została koncepcja „Europy dwóch prędkości”, czyli stworzenia twardego jądra państw silniej się integrujących i państw peryferyjnych. Oznacza to, reformę, ale polegającą na kontynuowaniu integracji rozpoczętej traktatem lizbońskim.
Z wcześniejszych wystąpień rządzących wyczytać można propozycje powrotu Europy do pierwotnej formuły współpracy, tej sprzed traktatu z Maastricht. Obecnie rządzący krytykowali, co prawda, traktat lizboński czy różne, inne, pomysły Brukseli, ale zawsze prezentowali się jako partia proeuropejska i prozachodnia.
Trzeba rozumieć różnicę pomiędzy walką „o swoje” w ramach mechanizmów UE i domagania się reform, a wyjściem z UE, czy domaganie się wręcz jej zniszczenia.
Tym wszystkim, którzy widzieli w partii rządzącej wroga unii w swoim wystąpieniu o polityce zagranicznej minister powiedział:
„Powrót do Europy egoizmów narodowych byłby równie szkodliwy jak utopie integracyjne”.
Czyli co? Jaki jest w końcu pogląd na UE polskiego rządu?
Niemcy i inne państwa chcą większej integracji, inni powrotu Europy do pierwotnej formuły współpracy, tej sprzed traktatu z Maastricht. Polska proponuje trzecią drogę? Ale jaką?
Powiedzmy sobie szczerze, że możliwości polskiej polityki zagranicznej są żadne i są wyznaczone przez dwie ramy – dążeń państw, które chcą pójść drogę większej integracji, a hasłami współpracy zmienionej w Maastricht. Ale Polska nie chce ani tamtego, ani tego. Więc czego?
Trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć, że Polska nie prowadzi żadnej polityki zagranicznej ani w stosunku do USA, niechby spróbowała, ani nie ma poglądu na proces rozwoju UE, ani wobec „bliskiej zagranicy”, nie wspominając o rosnącej hegemonii Chin, czy stanowiska Rosji.
Polska miota się od ściany do ściany, jak kobieta lekkich obyczajów, chce i z tym, i z tym, żeby chociaż wybierała tego, kto płaci, ale nie, robi to za darmo i bez korzyści dla siebie i narodu. Daje i nie zabezpiecza się. Miejmy nadzieję, że ma chociaż przyjemność….

Ceterum censeo Polonia delendam esse….

Informacje o Noah Donnersmarck

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Od ściany do ściany…..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>