Polacy ratowali Żydów z narażeniem życia…religia pomocy…

Do 18 marca w Centrum Edukacyjne IPN pod nazwą „Przystanek Historia” przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie, prezentowana była wystawa grafik ukazujących „kolaborację Żydów z sowietami, sowieckie i banderowskie zbrodnie na Polakach”. Jakoś wystawy o szmalcownikach i mordercach Żydów nie są wystawiane. Opisywana wystawa jest prezentacją twórczości Stanisława Kulona i ukazuje tragiczne losy Polaków deportowanych do ZSRR.
Jest wolność artystyczna w Polsce, ale rysunków i rzeźb z „miast śmierci”, polowań na Żydów, owych słynnych Judenjagd, artyści nie tworzą. Bo i po co?
Przecież oni są także funkcjonariuszami walki na froncie ideologicznym „religii pomocy”. Im silniej wywabiają krwawe plamy na polskiej fladze, tym bardziej są cenieni i mogą liczyć na państwowe zamówienia. Mamy odsłonę polskiej polityki historycznej.
Nie ma obrazów tragedii i Polaków, i Żydów, którzy zginęli zadenuncjonowani przez polskich sąsiadów. Żydzi mieli szansę na ratunek tylko przy zmowie milczenia najbliższych tych, którzy zdecydowali się udzielić schronienia Żydom. Na próżno.
W Polsce uratowało się około 20.000 Żydów, z czego około 6.000 zostało bezpośrednio uratowanych przez Polaków, Białorusinów, Ukraińców i Litwinów. Pozostali uratowali się w obozach.
W wyniku samego tylko krwawego polowania na Żydów zginęło prawie 700.000 Żydów. Oni prawdopodobnie nie uratowaliby się, ale bezpośrednio do ich śmierci przyczynili się polscy naziści, pomocnicy Niemców w Holokauście. Polacy bezpośrednio zabili około 400.000 Żydów jako sprawcy i współsprawcy.
Tworzona jest narracja żydowskich kolaborantów, a to z Niemcami, a to z Sowietami, żeby pozostać w ulubionej polskiej terminologii. Mieli oni tworzyć bramy powitalne, rzucać kwiaty na pojazdy wojskowe, wkraczających witać chlebem i solą, dziwne, bo nie jest to żydowski zwyczaj, a tam mieszkali w przeważającej liczbie Żydzi religijni. Mieli częstować żołnierzy lemoniadą, czy czym tam innym, smacznym i pożywnym.
Są to, tak samo wiarygodne przekazy polskich świadków historii, jak i te, z których wynika, że przed wojną Polacy z Żydami żyli w wielkiej przyjaźni, a ekscesy antyżydowskie i pogromy to działania marginalnego motłochu, każdy miał przyjaciela Żyda, nawzajem się odwiedzali, świętowali katolickie i żydowskie święta, no generalnie szanowali się. W czasie niemieckiej okupacji, Polacy tak bardzo Żydów żałowali, tak im pomagali ze wszystkich sił, pochylali się nad ich tragicznym losem aż do samej ziemi.
Dziwnym trafem, że przyjaźnie te nie przetrwały pierwszej próby….
Prowadzona jest polityka zdejmowania z Polaków miana morderców Żydów i o ile, można rozumieć zasadność takiej polityki z polskiego punktu widzenia, to jej powody są haniebne i nie można przyglądać się temu bezczynnie. Polacy są współwinni Holocaustu, gdyż byli nie tylko, w najlepszym przypadku biernymi obserwatorami zagłady, ale pomocnikami i współsprawcami eksterminacji.
„Zniknięcie” Żydów leżało w narodowym interesie Polaków, co było propagowane od początku XIX wieku, a że przybrało wymiar zagłady to, zdaniem polskiego społeczeństwa, zrządzenie losu. Nazizm nie ominął Polaków. Stali się jego, często aktywną siłą.
Religią pomocy próbują zmazać swoje winy…
Nie można dopuścić do tego, by ta operacja powiodła się.

Ceterum censeo Polonia delendam esse….

Informacje o Rothkirch

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>