Czy Żydowski Związek Wojskowy to „żołnierze wyklęci”? „Żydowscy żołnierze wyklęci”?

Faktem jest, że ustrój wprowadzony w Polsce po 1945 roku sprzyjał lewicowej narracji historycznej. W jej poetyce odnalazł się, i ostatni z kierownictwa Żydowskiej Organizacji Bojowej, Marek Edelman, który propagował mit, iż ci, z Żydowskiego Związku Wojskowego byli faszystami. Umniejszaniu ich roli w powstaniu w getcie warszawskim zajmowali się wszyscy ze środowiska bliskiego lewicy. Oczywiście Polacy, którzy propagują mit „religii pomocy”, opisując, jak to całe społeczeństwo z troską i chrześcijańską empatią patrzyło na martyrologię Żydów, jak podziemie pomagało ruchowi oporu w getcie, ba, jak doposażało go w kadry i broń. Jest faktem, że wywodząca się z socjalistycznego Bundu i kojarzona z Markiem Edelmanem, ŻOB zagarnęła całkowicie pamięć o Żydowskim Związku Wojskowym, w którego skład wchodzili często Żydzi będący oficerami i żołnierzami Wojska Polskiego. Bo przecież bojowcy to byli w ŻOB, a żołnierze w ŻZW, gdyż jego kadrę stanowili nie tylko żołnierze, ale i oficerowie przedwrześniowi. To, że nie policzalni i trudno personifikować, ale nieważne polski ruch oporu pomagał swoim żydowskim braciom. W ŻZW byli Żydzi, ale i patrioci polscy, a ci „od Edelmana” to komuniści, więc zaprzańcy i zdrajcy, no przecież „żydokomuna”.
Strona polska propaguje narrację, że o ile Żydowska Organizacja Bojowa, której losy kreślił Marek Edelman miała liczyć 200 bojowników, najczęściej bez broni, to Żydowski Związek Wojskowy liczył ich ponad 1500, jak na tamte warunki uzbrojonych. Uzbrojenie dla ŻZW dostarczało, oczywiście, polskie podziemie, a co tam – Armia Krajowa. Zdaniem środowisk prawicowych, które chcą zawłaszczyć tradycję ŻZW, gdyż rzekoma pomoc dla niej to trzon opisu wspólnego losu Żydów i Polaków w czasie okupacji hitlerowskiej. Jest to nieprawda, gdyż Polacy z Żydami nie tylko, że nie dzielili losu ofiar, ale ustawili się w pozycji katów. Religia pomocy propaguje mit powszechności opieki nad Żydami przed zakusami nazizmu. Polacy publikują informacje, że zebrali już ponad 40.000 świadectw dokumentujących Polaków, którzy pomagali, ukrywali Żydów, oczywiście, przed Niemcami. Zapomina się w Polsce, że Żydów w Polsce mieszkało ok. 3,5 mln. i zestawienie tej liczby z liczbą zamordowanych i liczbą tych, którzy uratowali się dzięki pomocy Polaków, nie w obozach na terenie Polski i nie wliczając tych, którzy powrócili do Polski po wyzwoleniu Polski przez Armię Radziecką, nie wygląda już imponująco.
Ignorowanie przez środowiska bliskie Markowi Edelmanowi ŻZW wynikało i z sytuacji po II wojnie światowej, i z przedwojennych sporów ideowych pomiędzy lewicą i bejterowcami. Dla prawicy ważniejsze jest, że ŻOB współpracował głównie z Gwardią Ludową i sowiecką partyzantką (skąd się ona wzięła w Warszawie w 1943 roku pozostanie tajemnicą?!), a ŻZW, a jakże, walczył nie tylko pod żydowską, ale także polską flagą i był wspierany przez Armię Krajową. Dziś „dobra zmiana” używa gumki, by wymazywać zdarzenia wspólnej historii polsko-żydowskiej, by zostawić te elementy, które „pasują” do obrazu Polaka-ofiary, niszcząc pamięć o zbrodniach na Żydach ze strony Polaków i polskiego podziemia.
Pozostawmy na boku rozważania, czy ŻZW w ogóle istniała, czy jest postacią z krwi i kości Dawid Apfelbaum, czy to on kierował organizacją, czy może Paweł Frenkel? Z drugiej strony w chwili śmierci w 1943 roku miał 23 lata i czy w warunkach konspiracyjnych jest możliwe, by tak młody człowiek mógł kierować uzbrojonymi przez Polaków, przecież, przedwojennymi żołnierzami i oficerami Wojska Polskiego w liczbie 1500? Czy dla upamiętnienia roli ŻZW warto powoływać się na Henryka Iwańskiego, który w oparciu o swoją rzekomą przynależność konspiracyjną uzyskał nienależne (?) uprawnienia kombatanckie?
Polacy, broniąc swojej historii i tworząc mit „religii pomocy” propagują niepotwierdzone tezy o masowym dozbrajaniu Żydów w getcie, gdy wiemy, że w Warszawie, nie tylko w 1942, czy 1943 roku polski ruch oporu nie dysponował wystarczającą ilością uzbrojenia. Nawet dla swoich oddziałów, co dobitnie pokazał poziom uzbrojenia oddziałów podczas powstania warszawskiego w 1944 roku. Również wydaje się mityczna współpraca ŻZW z AK, gdyż organizacja ta współpracowała i jest to fakt z Korpusem Bezpieczeństwa, który nie był częścią Armii Krajowej, lecz jedynie, początkowo, uznającym jej zwierzchnictwo. Od 1944 roku, bez wiedzy AK, zaczęła współpracować z Armią Ludową, uznają, w późniejszym czasie, Krajową Radę Narodową i Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Mitem tworzonym przez obecnych decydentów polskiej polityki historycznej jest twierdzenie, że ŻZW tworzyli oficerowie wojska polskiego. Pomijając, podniesioną już okoliczność rzekomego przewodzenia organizacji przez P. Frenkel i dowodzenia oficerami WP, nie znamy ani jednego (!) nazwiska polskiego oficera, więcej, wśród kilkuosobowego dowództwa ŻZW nie było żadnego człowieka, który by walczył w Wojsku Polskim, o oficerze nie wspominając. Powiedzmy sobie szczerze, że nazywanie członków ŻZW „żydowskimi żołnierzami wyklętymi” jest przesadą i zakłamaniem, jak cała tzw. kategoria żołnierzy wyklętych, spod skrzydeł AK, czy NSZ.
Ci, tzw. żołnierze wyklęci, którzy nie podporządkowali się rozkazom dowództwa o zaprzestaniu walki i pozostali w lesie, po 1945 roku, stali się zwykłymi bandytami i zdrajcami idei narodowych. Stali się przeciwnikami władzy i musieli zostać zniszczeni, by zapanował porządek i spokój, czego chciała przeważająca większość społeczeństwa polskiego, społeczeństwa antysemickiego i ubrudzonego krwią żydowskich sąsiadów.

Informacje o Noah Donnersmarck

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antysemityzm, Holokaust, Żydzi i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>