„Cały” naród? Jak basować?

Wybuchła afera związana z wypowiedzią rzecznika praw obywatelskich, w której miał on popełnić straszliwą zbrodnię powiedzenia prawdy. Przypomnijmy dla odrzucających ją, że inicjatorami Holocaustu byli Niemcy. Ideologia nazizmu znalazła sprzyjające warunki rozwoju, wśród tych wszystkich, którzy propagowali antysemityzm, szowinizm i rasizm. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednakże wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu Holocaustu, w tym także, o czym trzeba mówić bez ogródek, naród polski. Podziemne państwo polskie nie umiało, z tą smutną prawdą, poradzić sobie. Potwierdzeniem tego są nieliczne wyroki śmierci wydawane na nazistowskich kolaborantów i szmalcowników.
Przypomnijmy fałszerstwa dokonane w pierwszym raporcie Jana Karskiego odnośnie stosunku narodu polskiego do Żydów. Dodajmy i taką prawdę, że w czasie wojny więcej Żydów zginęło z rąk Polaków niż zostało przez nich uratowanych, co podnosi Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Z rąk polskich zginęło może nawet 150 tysięcy Żydów. Między bajki można włożyć szacunki, że Polacy w czasie Holokaustu uratowali 100 tys. Żydów. W raporcie szefa Komisji Historycznej Centralnego Komitetu Żydów w Lublinie czytamy, że na całej Lubelszczyźnie, Rzeszowszczyźnie i Białostocczyźnie uratowało się 6,5 tys. osób narodowości żydowskiej. I wszystko.
Wynikało to z prostego faktu, iż w czasie wojny jakąkolwiek solidarność odczuwano jedynie wobec własnej wspólnoty.
Żydów wyrzucono poza jej nawias. Zapomniano o tak, powszechnie szermowanym argumencie, jakim było ich polskie obywatelstwo. Zapomniano o wspólnocie i o tym „przyjacielu Żydzie”, no bo, każdy miał przyjaciela Żyda, bawił się z nim na podwórku, chodził do szkoły, siedział w ławce, po prostu sielanka.
Polacy uczestniczyli w zagładzie Żydów. I to jest prawda. Podobnie, jak prawdą jest, że ratowali ich z narażeniem życia. Prawdą jest też, że cały „naród polski” nie współdziałał w Holokauście, ani nie ratował Żydów. Większość „narodu polskiego” po prostu nie robiła nic. Niemcy swoją winę i zaangażowanie w nazizm „przepracowali”, zaś Polacy nie, kwestionują fakty i propagują religię pomocy, twierdząc, że byli niewinnymi ofiarami. Warto zapytać, kto wydał rodzinę Ulmów, skąd Niemcy wiedzieli, że Ulmowie ukrywają Żydów? A jak mówi Carl Gustav Jung, właśnie to „nieprzepracowane” wraca do Polaków w postaci przeznaczenia i podświadomie steruje losem kraju i jednostek.
Nikt, za wyjątkiem akolitów religii pomocy i kultu żołnierzy wyklętych nie kwestionuje faktu współpracy Polaków w dziele zniszczenia narodu żydowskiego, dyskusja naukowa toczy się raczej wokół sporu, jak rozpowszechniona była współpraca z Niemcami. Trudno jednak kwestionować fakt, nawet w oficjalnej polityce historycznej, że miała miejsce.
Prawda ze słów rzecznika Bodnara broni się sama, ale jego stwierdzeniu, że „wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu Holocaustu, w tym także, o czym mówię z ubolewaniem, także naród polski”, niczego zarzucić nie można, tak pod kątem logiki, a i zgodności z faktami.
Prowadzony pod pręgierz rzecznik przeprosił, choć nie wiem za co.
Cieszy, że z ust przedstawiciela państwa polskiego usłyszeliśmy szczere opowiedzenie się za prawdą.

Informacje o Rothkirch

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Antysemityzm, Holokaust, Żydzi i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>