Polacy nie byliście sami!

Francja przywoływana jest, częstokroć, jako kraj, który „modelowo” współpracował z Niemcami w dziele zniszczenia żydostwa. Jednakże zginęli głównie Żydzi, którzy osiedlali się we Francji od lat 20 – tych XX wieku i pochodzili głównie z wschodniej Europy. Ci, którzy mieszkali we Francji od setek lat i byli zasymilowani zostali uratowani. Stopień zniszczenia, wymordowania Żydów we Francji był stosunkowo łagodny w skali Europy. Nie zmienia to oceny kolaboracji Francuzów, ale uściślenie jest konieczne. Bardziej wstrząsająca jest historia Węgier, Słowacji i Chorwacji, które wydały swoich Żydów niemal co do jednego. Słowacy i Węgrzy, „swoich Żydów” wysyłali pociągami do Oświęcimia i na Majdanek. Chorwaci, swoich Żydów, Cyganów i Serbów mordowali w Jasenovacu. Nie mniej dramatyczne były losy Żydów łotewskich, których poza Żydami z Rygi wymordowali sami Łotysze. Na Litwie oddziały tamtejszej policji nie tylko eskortowały, ale też rozstrzeliwały Żydów. Strasznie było na Ukrainie, gdzie po wejściu Niemców nasiliły się pogromy Żydów, a potem Ukraińcy albo pomagali Niemcom przy wywożeniu Żydów do obozów, głównie do Bełżca, albo sami ich mordowali. W ilościach „hurtowych”. Żydów zabijali też Rumuni, ale głównie w północnej części kraju. Żydzi z południowej części Rumunii ocaleli w całości. Okrucieństwo mordów na Żydach było nawet dla Niemców szokujące. Bułgarzy nie wydali swoich Żydów na zagładę, choć brali udział w deportacjach Żydów z Salonik, gdzie mieszkała największa wspólnota żydowska w Grecji, a także z Macedonii. Swoich nielicznych Żydów nie wydali również Finowie, a Duńczycy ocalili większość swoich, wysyłając ich do neutralnej Szwecji. Na początku XX w. zaogniły się kontakty między Europą, a żyjącymi tam Żydami, w dużej mierze był to efekt fali antysemityzmu. Uważa się, że praprzyczyną tego były procesy narodowotwórcze, powstawanie nowoczesnych narodów w znaczeniu politycznym. W przypadku polskości, jej poczucie, wiążące Polaków w naród, narodziło się dopiero podczas wojny z bolszewikami w 1920 r., a potwierdzone zostało w czasie II wojny światowej. Duch narodowy to produkt okresu międzywojennego i dlatego Niemcom tak łatwo było wprowadzić w życie „ostateczne rozwiązanie”, w tym sensie łatwo, że nie potrzebowali zaangażowania wielkich sił, setek tysięcy żołnierzy. Bardzo niewielu Żydów ocalało po stronie aryjskiej. Biorąc pod uwagę liczbę Żydów, którzy mieszkali w Polsce, sytuacja Polski nie wygląda najlepiej i Polacy nie mają być z czego dumni. Z getta łatwo był uciec, ale nie było dokąd. Za murami panował terror i strach. Oczywiście rola policji żydowskich była dość paskudna, ale to nieprawda, że Żydzi zostali wymordowani rękoma Żydów. Policja w getcie pilnowała porządku również dlatego, że jej funkcjonariusze nie otrzymywali pensji, policjanci utrzymywali się, głównie, z pewnego rodzaju przekupstwa i wykonywania różnego rodzaju rozkazów. Panowała swoista „hierarchia mordowania”, co oznacza, że jeśli ty nie zabijesz, to ciebie zabiją. Tworzył się specyficzny łańcuch strachu, który funkcjonował w getcie, każdy chciał się ratować za wszelką cenę. Pamietajmy, iż deportacje do Treblinki w 1942 r. były organizowane, przede wszystkim, przez Niemców oraz formacje sojusznicze Łotyszy i Ukraińców. To było bezwzględne polowanie na Żydów. Rozdzielanie na przydatnych i bezużytecznych. W polskim przekazie policja żydowska opisywana jest jako postrach mieszkańców gett, lecz jest to uwypuklane, by zdejmować ciężar winy z Polaków. To nie tak, że Żydzi mordowali się nawzajem. Policja żydowska, w dużej mierze, składała się z zasymilowanych Żydów, którzy uważali się za Polaków i w dużym stopniu uczestniczyli w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym przedwojennej Polski. Tworzyli ją prawnicy, a więc grupa zawodowa, która utraciła swoją pozycję społeczną. Na marginesie tylko wspomnijmy, że w policji było proporcjonalnie najwięcej katolików. A zatem: Żydzi kontra katolicy, Żydzi neofici kontra Żydzi związani z tradycją. Policjanci stawali przed dramatycznym wyboru: albo ja i moje dzieci zginiemy, albo … będziemy się zachowywali w pożądany przez okupanta sposób. Jeden z ocalałych z Holocaustu: „W naszym wypadku grozę budzi nie tyle wielomilionowa cyfra ofiar, ile potworny klimat zbrodni, atmosfera nabrzmiała krwiożerczym sadyzmem i bestialstwem, okrucieństwem wyrachowania i na zimno zaplanowania, w jakiej się ta zagłada dokonała. Jednym słowem poraża tu nie tyle kolosalna w swych rozmiarach katastrofa fizyczna, ile raczej katastrofa moralna, upadek ludzkości tak straszny i niski, jakiego nie znały jeszcze dzieje świata. Z tego wszystkiego opinia świata jeszcze sobie w pełni sprawy nie zdaje”.

Informacje o Noah Donnersmarck

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>