Czy ksiądz Jacek Międlar nie lubi Żydów?

Wszyscy wydają się być poruszeni, gdyż „za mówienie NIE Talmudowi… ” Jackowi Międlarowi grożą 2 lata więzienia! Co konkretnie powiedział przeciwko Talmudowi nie wiemy, ale krytycyzm, z całą pewnością, nie jest karalny. Karalne są za to antysemickie odniesienia. Na czym polega sprzeciw i „święte” oburzenie J. Międlara w związku z Talmudem? Niestety, na ignorancji.
Co mam konkretnie na myśli?
Prezentowana na lewo i prawo ignorancja wpisuje się w trwały antyżydowski stereotyp na temat wartości wywodzących się z judaizmu, a w zasadzie ich braku: oto barbarzyńskie, pustynne i prymitywne „chazarskie” przybłędy mają czelność pouczać nas katolików, a tam katolików, Nas – „prawdziwych Polaków i katolików”, to tych na prawicy, albo „postępowców”, światłych, rzecz jasna, tych z lewej strony. Schemat zachowania jest ten sam: basują przeciw Żydom, judaizmowi, gdy pojawia się, a to temat wpływu żydowskich idei, a to Tory na kształtowanie się cywilizacji zachodniej.
Po stronie „walczących katolików” jest to zaprzeczanie, że judaizm jest źródłem większości podstawowych idei chrześcijaństwa, to twierdzenie, że judaizm to jakieś „rytuały” i starodawne praktyki tych, którzy odrzucając Jezusa, postawili się na marginesie cywilizacji. Jedyna prawdziwa i twórcza jest cywilizacja chrześcijańska, a „nowy” testament ucywilizował „stary” testament i lud Lewantu. No przecież, „duch talmudyczny”, kamienowanie ludzi, zarzynanie zwierząt i mściwość. Ten typ rozumowania kształtował się przez wieki pod wpływem Kościoła i ksiądz Międlar jest tego rozumowania nieodrodnym synem. Ludzie postępowi, dla odmiany przywołują te same wątki „przesądów żydowskich”, a więc rzekome okrucieństwo i mściwość Boga, dla tezy odwrotnej, by uderzać w chrześcijaństwo, które żydowskością jest „skażone”.
Tym wszystkim ignorantom trzeba wytłumaczyć, że poza Torą Pisaną (Tora Szebichtaw) istnieje Tora Ustna (Tora Szebealpe), która ją interpretuje oraz uzupełnia. To ona decyduje, decydowała, o rzeczywistej praktyce stosowania nakazów i zakazów Tory Pisanej, których nigdy nie traktuje się dosłownie. A, i ważna uwaga, one dotyczą wyłącznie Żydów. Dlatego zapisy Tory o kamienowaniu miały uzmysławiać ciężar gatunkowy popełnianego przestępstwa, a nie wskazywać nieuchronną karę. Ignorują ignoranci (!) rzeczywiste znaczenie zasady „oko za oko, ząb za ząb” i nie wiedzą, dlaczego nie ma ona, absolutnie nic wspólnego, z okrucieństwem i mściwością. Nie było żadnego wyłupywania oczu. Gwoli przypomnienia, od 2000 lat żaden żydowski sąd – ani świecki, ani religijny – nie skazał nikogo na karę śmierci. Nikogo, poza jednym, jedynym wyjątkiem – Adolfem Eichmann. A chrześcijanie?
W szerszej perspektywie, ignoranci pokroju księdza J. Międlara, nie wiedzą, co ideom i etycznym wartościom judaizmu zawdzięcza kultura Zachodu i czym naprawdę był i jest judaizm.
Jest oczywiste, że nie ma takiego tworu jak „judeochrześcijanizm”, a judaizm i chrześcijaństwo stoją względem siebie w opozycji. Najlepiej ilustruje ją stosunek do zła. Wizję Boga w obu religiach najsilniej odróżnia postawa wobec zła: „Pan miłuje tych, co zła nienawidzą” (Księga Psalmów 97:10), powiemy starotestamentowo, stając na przeciwko nowotestamentowego: „A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu” (Mat. 5:39). Stawianie oporu to również sprawa tego, jak traktujemy zło, a jak dobro. I jak traktujemy dobrych i złych. Judaizm wymaga innego traktowania złych i dobrych. Dzieje się to w imię sprawiedliwości. Dla współczesnego człowieka, który akceptuje wartości chrześcijańskie, egzekwowanie sprawiedliwości jest zbędnym luksusem, ideałem jest szybkie przebaczanie i bezwzględna wyrozumiałość. Jednak traktowanie złych tak, jak dobrych, wywołuje następne zło i okrucieństwo. Starożytna maksyma hebrajska wyprowadzona z ducha znienawidzonego przez księdza Międlara Talmudu mówi: „Ci, którzy są dobrzy dla złych, staną się źli (okrutni) dla dobrych”. Jeżeli kogoś, kto krzywdzi niewinnych ludzi, traktuje się tak samo jak kogoś, kto nikogo nie krzywdzi, krzywdzi się niewinnych.
Katolicyzm propaguje dla „złych” ciągle powtarzanie, że „Bóg was kocha”, gdy tymczasem gwałciciele i mordercy powinni usłyszeć jedno zdanie: „you are the scum of the earth” (jesteście brudem ziemi). Zauważmy, że gdy sprawiedliwość, czyli zasady moralne, zostają podporządkowane miłości i bezwarunkowemu i szybkiemu przebaczaniu, komuś dzieje się krzywda. Bo może takie słowa należy skierować do tych, którzy wiedli uczciwe życie, w czasie którego nie tylko, że nie skrzywdzili nikogo, ale poświęcili je pracy dla dobra innych ludzi, a nie do ludzkich potworów. Judaizm propaguje ideał równowagi pomiędzy umiejętnością przebaczania i sprawiedliwością, chrześcijaństwo skupia się, wyłącznie, na miłosierdziu, miłosierdziu, które w katolickim rozumieniu przeistacza się w swoje własne przeciwieństwo.

Informacje o Rothkirch

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm, Żydzi i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>