Reparacje wojenne dla Polski?

Wywołany temat odszkodowania dla Polski za zniszczenia wojenne żyje swoim życiem i przykrywa niewygodną prawdę Polski – „król jest nagi”, gdzie tam król, ten bękart traktatów pokojowych, któremu inni muszą dać niepodległość, bo o własnych siłach zdobyć może, najwyżej, opustoszałą wieś. Polskie wojsko? Zbieranina zdolna do asysty na pogrzebach i defilady przy okazji poświęcenia, kolejnego, pomnika…ku czci…wymyślanych na potrzeby danego etapu bohaterów (sic!).
Polsce oddano w czasową administrację ziemie niemieckie i przez ponad 70 lat były one eksploatowane gospodarczo przez państwo polskie. Jeśli nawet, to pieniądze odebrała z nawiązką!
Polska nie jest niewinną ofiarą II wojny światowej, lecz krajem, którego liczne grupy społeczne, zakażone nazizmem, brały udział w planie zniszczenia narodu żydowskiego.
Wprawdzie Polska podpisywała traktaty graniczne ze swoimi sąsiadami, lecz mają one moc względną, obowiązują w określonych warunkach politycznych, a te właśnie zmieniają się, za sprawą Polski. „Nowy/stary front” został otwarty.
Reparacje wojenne Polsce nie należą się, i to nie ze względu na dokument z 1953 roku, który Polacy tłumaczą jako akt niesuwerennego kraju, podnosząc, że na deklaracji Polski widnieje wyłącznie podpis Bolesława Bieruta, a czyj miałby być, skoro był on uznanym przywódcą Polski i miał prawo w rozumieniu politycznym i międzynarodowym składać deklaracje w imieniu PRL. Polacy zapominają nadto, iż to „peerelowskie dziadostwo” było państwem uznanym na forum międzynarodowym, a wybory z 1947 roku uznane zostały przez państwa koalicji antyhitlerowskiej i nowotworzone zręby oenzetowskie za demokratyczne. Także traktat „2+4″ nie zmienia niczego w sytuacji prawnomiędzynarodowej Polski, a trzeba pamiętać, że deklaracje Niemiec, jakby ich nie oceniać, zostały wymuszone przez USA i Wielką Brytanię, co stawia pod znakiem zapytania ważność i moc związania nimi Niemiec. Pamiętajmy, że reparacje za II wojnę, nie należą się Polsce z jednej zasadniczej przyczyny, a mianowicie, z powodu polskiego przyczynienia się do wywołania wojny, dla Niemiec i ZSRR , będącej sprawiedliwą i konieczną. Polacy, często w aspekcie reparacji i zawłaszczenia niemieckich ziem wschodnich, wspominają o tym, że Polska w wyniku wojny utraciła 180 tys. km2 swojej powierzchni, zapominając, że siły odśrodkowe na południowo-wschodnich rubieżach rozsadziłyby państwo polskie, Ukraińcy dopieliby utworzenia własnego państwa, co II RP skutecznie blokowała. A Białorusini, czy Litwini też nie „zasypywaliby gruszek w popiele”. Polska utraciła swoje kresy wschodnie na rzecz państw narodowych, którym Polacy nie odbierają, chyba, prawa do samostanowienia. Zapewne jest inaczej, ale wolimy myśleć, że Polacy to wspaniały naród, a nie mordercy Żydów i złodzieje ich mienia, mienia pomordowanych i niewinnych ofiar antysemityzmu nazistowskiego, którego Polacy byli ważnym ogniwem.
Istnienie Polski w dzisiejszych granicach jest dla społeczności międzynarodowej nie do zniesienia, Polska poprzez swoją zwierzęcą antyrosyjskość, antylitewskość, antybiałoruskość i antyukrainizm blokuje realne możliwości pokoju w Europie.
Trzeba zrobić wszystko, by Polacy mieli swoje państwo, ale takie księstwo warszawskie, zależne gospodarczo i politycznie od Niemiec i Rosji, gdyż współpraca obu tych krajów jest konieczna dla światowego pokoju i gospodarczego powodzenia krajów Europy Środkowej.

Informacje o Rothkirch

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Reparacje wojenne dla Polski?

  1. ~taki sobie pisze:

    Cóż za wspaniały bełkot z pozorami erudycji i purystycznych uniesień. Pytanie; czy w domu wszyscy zdrowi? Głupota jest przenoszona genetycznie. Nie ma na nią lekarstwa. Pomodlę się za autora tych wspaniałych tekstów. Jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi.

    • Rothkirch pisze:

      Twój komentarz spełnia wskazane warunki. Zero tolerancji dla opinii innych, „wycieczki” osobiste, nieumiejętność sformułowania kontrargumentów. Proszę nie modlić się za mnie, bo modlitwa w takim stylu nie przebije się przez chmury. Za ciężka od niechęci i nieszczera, może być bardziej szkodliwa niż pomocna. Odnoszę wrażenie, że Twoim zdaniem mogą być formułowane tylko opinie, które Ty podzielasz. Cieszy mnie taki komentarz, bo pokazuje, że tekst broni się sam, swoją logicznością, przejrzystością i argumentacją, skoro „znawca genetyki” nie umie zbić go swoimi przemyśleniami i pokazać błędów w rozumowaniu i wnioskach. Ot, przykład waporu głupoty i nacjonalizmu…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>