Co sądzisz o ludziach, którzy „jak ktoś im pluje w twarz, to udają, że pada deszcz”?

Można udawać , że deszcz pada – gdy ktoś pluje nam w twarz. Lepiej jednak stać w odpowiedniej odległości i tak się zabezpieczać, by oponent nie mógł nas dosięgnąć.
Wydawałoby się, że zachowanie Warszawy, państwa polskiego, wobec rządów Ukrainy i Litwy, jest niezrozumiałe. Szczególnie w sytuacji, gdy oba te państwa prowadzą własną i niezależną politykę historyczną, nie licząc się z polską wrażliwością i polskim stanowiskiem. Czy to aż tak zaskakujące? Nie, jeśli weźmiemy pod uwagę pozycję Polski na arenie międzynarodowej i w Europie środkowej. Hasła „Międzymorza”, „Trójmorza” pod polskie dyktando, nie są dla nikogo atrakcyjne, bo cóż Polska może dać w zamian? Nic.
Polski rząd podjął decyzję i w nowych paszportach nie znajdą się wizerunki wileńskiej Ostrej Bramy i Cmentarza Orląt Lwowskich. Stało się tak na skutek nacisków ze strony władz Litwy i Ukrainy. Czy decyzja ta rozczarowuje? I tak, i nie. Tak, bo państwo polskie, ów rząd „dobrej zmiany” przykłada rękę do zacierania pamięci o polskiej obecności na Ziemiach Wschodnich, nie, bo dobitnie pokazuje rzeczywistą siłę państwa polskiego. Polska nie ma szans na oderwanie Wilna od Litwy, a Lwowa od Ukrainy, choć propozycja umieszczenia Ostrej Bramy i Cmentarza Orląt na paszportach miała na celu przypomnienie o utraconym dziedzictwie. Oba te miejsca, mimo zmiany granic, pozostają dla Polaków święte. Jak budować wokół Polski jakiekolwiek pakty, gdy dla samych Polaków, ich elit politycznych, tradycje Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nic nie znaczą. Wilno i Lwów mogły łączyć, lecz państwu polskiemu brak jest ikry, by swoich racji bronić. Inna rzecz, że Polska wrażliwość historyczna, przegrywa z nacjonalizmem Litwy i Ukrainy, a o sytuacji Polaków, w obu tych krajach, można snuć całodniowe opowieści. Na owej „aferze paszportowej” najbardziej stracili Polacy z Ziem Wschodnich i ich potomkowie, bo nie potrzeba im „karty Polaka”, ale troski i zainteresowania państwa polskiego, by być traktowanym nie jako Polacy drugiej kategorii, ale dzieci jednej ojczyzny. Szkoda, że państwo polskie nie umie przeciwstawić się poniżaniu własnego narodu. Oczywiście, bywają różne sytuacje i nie zawsze można odpluć komuś w twarz, bo bywają tacy ludzie, którzy potrafią za to nawet zabić, lecz, z drugiej strony, nie można też sobie pozwalać na lekceważące traktowanie. Naród poważny, poważne państwo, nie może pozwolić sobie, by dawać się zastraszyć, nie może udawać, że nie widzi tego, co godzi w jego bezpieczeństwo i żywotne interesy. Zależy, jak silny jest rywal i od powagi sytuacji, ale notorycznego lekceważenia i znęcania się psychicznego nie wytrzyma nawet najlepsza osoba, ponieważ to nie jest normalne. A co dopiero naród. I jak to świadczy o Polsce?

Informacje o Rothkirch

Denn, wie du anfingst wirst du bleiben, so viel auch wirket die Not und die Zucht das meiste nämlich Vermag die Geburt und der Lichtstrahl der dem Neugebornen begegnet.
Ten wpis został opublikowany w kategorii judaizm. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>